Każdy ma własny styl uczenia się, ale który z nich najlepiej „dopasowuje się” do środowiska online?Na to pytanie próbuje odpowiedzieć artykuł odnaleziony przeze mnie na stronach
Illinois Online Network.
Autorzy (Autor?) stawiają tezę, że w sieci zrobić da się wszystko, trzeba tylko
mieć dobre pomysły na przekazywanie wiedzy, pozwalające wykorzystać wszystkie
talenty i biologiczne uwarunkowania studentów.
Jeśli uda się zidentyfikować potrzeby studentów <i>online</i>, m.in. specyfikując
ich style uczenia się, efektywność nauczania powinna być wysoka. Najczęściej
mamy do czynienia z 4 stylami uczenia się: 1) wizualno-werbalnym, 2) wizualno-niewerbalnym,
3) słuchowo-werbalnym oraz 4) dotykowo-ruchowym.
Dla osób charakteryzujących się pierwszym z nich środowisko <i>online</i> jest po
prostu najlepsze, bowiem większość materiałów kursu udostępniana jest w formie
pisanej. Dla tych, którzy preferują wizualno-niewerbalny sposób przekazywania
informacji, należy maksymalnie wizualizować wiedzę w postaci obrazów, tabel,
wykresów itp. Ci, dla których ważny jest zmysł słuchu i mowy najlepiej się czują
dyskutując, pracując w grupie i słuchając wykładów udostępnianych np. za pomocą
videokonferencji. Kinestetycy radzą zaś sobie <i>online</i> wtedy, gdy realizują indywidualny
lub grupowy projekt, w trakcie którego mogą coś wykonać i przedyskutować z innymi.
Nie dla wszystkich wszystko dobre… Ale może da się wybrać taką metodę nauczania,
która spełniałaby wyrafinowane wymagania wszystkich 4 typów ludzkich. Czy np.
metoda projektu z odpowiednio zróżnicowanymi zadaniami, podzielonymi na dostosowane
do każdego stylu uczenia się polecenia, mogłaby spełnić rolę metody uniwersalnej?
Oto jest pytanie, które powstało w mojej głowie, gdym czytała polecany Wam dziś
artykuł... (@nk)